W poszukiwaniu siódmej funkcji języka – część 1

Kolejne grudniowe spotkanie poświęciliśmy siódmej funkcji języka – temu, czy w ogóle istnieje, a jeśli tak, to jak możemy ją rozumieć. Nasza dyskusja dotyczyła fragmentów książki Laurenta Bineta Siódma funkcja języka [1].

Zanim podjęliśmy rozważania dotyczące głównego tematu naszego spotkania, uporządkowaliśmy najważniejsze informacje o samej powieści. Fabuła utworu Bineta koncentruje się wokół śmierci Rolanda Barthes’a, francuskiego językoznawcy i twórcy semiologii, który w 1980 roku został potrącony przez ciężarówkę. Szybko okazuje się, że Barthes’owi ukradziono cenny dokument, zawierający teorię siódmej funkcji języka – tajemniczej broni umożliwiającej manipulowanie ludzkimi myślami i działaniami. Czy zatem zdarzenie, początkowo wyglądające na wypadek, było tak naprawdę zaplanowanym morderstwem? A jeśli tak, to czy stoją za nim zazdrośni koledzy po fachu, czy też ktoś, kto pragnie wykorzystać siódmą funkcję języka do celów przestępczych lub propagandowych?

binet
Wydawnictwo Literackie

Sprawą zajmuje się komisarz Jacques Bayard, a jego pomocnikiem zostaje doktorant Simon Herzog. Młody naukowiec staje się przewodnikiem po dziwnym i niezrozumiałym dla policjanta świecie filozofów, krytyków i literatów. Narracja Siódmej funkcji języka biegnie więc dwutorowo: wątek kryminalny przeplata się w niej z niemalże akademickimi wykładami dotyczącymi kwestii semiotycznych i językoznawczych, wygłaszanych przez światowej sławy badaczy (bohaterami książki są między innymi Michel Foucault i Umberto Eco). Z czasem do tej hybrydy gatunkowej i stylistycznej (dyskurs naukowy i mowa potoczna) dodane zostają wątki charakterystyczne dla powieści sensacyjnej i szpiegowskiej (walki wywiadów i mafijne porachunki), a także elementy rozprawy politycznej (opisy brutalnej kampanii wyborczej).

Po wymienieniu się ogólnymi uwagami dotyczącymi powieści, przeszliśmy do głównego tematu spotkania, czyli próby znalezienia odpowiedzi na pytanie, czym właściwie jest siódma funkcja języka. Pierwszym badaczem, który sformułował wstępne teoretyczne rozważania na ten temat był Roman Jakobson – rosyjski językoznawca i jeden z twórców nurtu zwanego strukturalizmem. Jakobson w swojej rozprawie Poetyka w świetle językoznawstwa wyróżnił sześć elementów aktu komunikacji: nadawcę, odbiorcę, kontekst, komunikat, kontakt i kod.

Roman_Jakobson
Roman Jakobson (Wikimedia Commons, licencja CC BY 3.0)

Każdemu z tych składników odpowiada sześć funkcji wypowiedzi językowej, a są to kolejno: funkcja emotywna (służy do wyrażenia stanowiska nadawcy wobec komunikatu), funkcja konatywna (zorientowana na odbiorcę), funkcja poznawcza (wyrażenie sądu o rzeczywistości), funkcja poetycka (reprezentuje język w wymiarze estetycznym – gry z brzmieniem słów, powtórzenia, efekty rytmu), funkcja fatyczna (służy podtrzymaniu kontaktu między nadawcą a odbiorcą) oraz funkcja metajęzykowa (zmierza do sprawdzenia, czy nadawca i odbiorca używają tego samego kodu, za pomocą takich słów jak „rozumiesz?”, „znasz?”).

Na końcu rozprawy Jakobson podaje informację o jeszcze jednej funkcji języka, nazywanej magiczną, istniejącej jakby osobno i nieodpowiadającej żadnemu elementowi procesu komunikacyjnego. Funkcja magiczną rosyjski badacz rozumie jako przemianę nieobecnej albo nieistniejącej trzeciej osoby w odbiorcę komunikatu (na przykład za pomocą formuły „Niech ten jęczmień wyschnie, tfu, tfu, tfu”). Bohaterowie powieści Bineta mają jednak wątpliwości, czy można w tym przypadku mówić o funkcji w pełnym znaczeniu tego słowa, ponieważ tego typu wezwanie magiczne działa skutecznie zazwyczaj tylko w bajkach. Simon Herzog zauważa również, że sam Jakobson wspomina o funkcji magicznej nieco mimochodem, jakby traktował ją nie do końca poważnie.

Inną, choć opartą na pracach Jakobsona, koncepcję dotyczącą siódmej funkcji języka sformułował brytyjski filozof John Austin. Funkcję tę, nazywaną performatywną, potocznie można wyjaśnić za pomocą stwierdzenia: „Kiedy powiedzieć znaczy zrobić”. Jest to zdolność pewnych wypowiedzi do urzeczywistnienia tego, co wypowiadają, przez sam fakt ich wygłoszenia w określonych kulturowo lub prawnie okolicznościach („Uznaję was mężem i żoną” lub „Uważam zebranie za otwarte”). Performatywy nie ograniczają się do stwierdzenia czegoś o świecie, lecz zmierzają również do spowodowania jakiegoś działania, do którego dochodzi tylko dlatego, że ta wypowiedź została sformułowana. Kiedy ktoś zadaje pytanie „Czy wie pan, która jest godzina?” nie oczekuje odpowiedzi „tak” lub „nie”, ale podania konkretnej godziny, zaś wypowiedź „Tu jest gorąco” wyraża tak naprawdę oczekiwanie, że ktoś zaraz otworzy okno.

Funkcja performatywna nie musi być zawężana tylko do wspomnianych przypadków, lecz może w sposób znacznie bardziej ekstensywny przekonać kogokolwiek do zrobienia czegokolwiek w jakiejkolwiek sytuacji. Można odnieść wrażenie, że ten, kto opanował siódmą funkcje języka, mógłby zapanować nad światem: wygrywać wybory, porywać tłumy, wywoływać rewolucje, budować imperia, oszukiwać na masową skalę.

Sposoby wykorzystywania języka do spełniania swoich ambicji można zaobserwować w powieści już podczas wizyty bohaterów w Logos Klubie. Bayard i Herzog są tam świadkami prawdziwego pojedynku na słowa, w trakcie którego dwóch ochotników, zaraz po wylosowaniu tematu (w tym przypadku brzmi on: „pismo kontra oralność”), ma za zadanie bronić przeciwnych stanowisk w dyskusji. Zwycięzca awansuje w klubowej hierarchii, przegrany zaś zostaje zdegradowany i ponosi dotkliwą karę. I nawet jeśli „zwolennik oralności” imponuje bogatą argumentacją, sypie cytatami jak z rękawa, powołuje się na autorytet Sokratesa („pismo tworzy mędrców pozornych, a nie ludzi naprawdę mądrych”) i stosuje obrazowe porównania („pismo to śmierć”), to jednak wystarczy jedno krótkie, lakoniczne, ale bardzo dobitne zdanie wypowiedziane przez „zwolennika pisma” (który słusznie stwierdza, że bez pism Platona nie wiedzielibyśmy nic o Sokratesie) i wykorzystanie przez niego jednego zabiegu retorycznego (sugestywnej pauzy), aby bezdyskusyjnie wygrać pojedynek.

[1] L. Binet, Siódma funkcja języka, tłum. W. Dłuski, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2018. Wszystkie cytaty wykorzystane w tekście pochodzą z tego wydania.

 


 

To jest pierwsza część relacji ze spotkania poświęconemu siódmej funkcji języka – kolejne wkrótce pojawią się na blogu!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s